Ray-chan
"Tylko wariaci są coś warci na tym świecie i tylko szaleńcom dane jest poczuć życie pełną piersią."
Imię
Wiek
Stan cywilny
Chiński znak zodiaku
Znak zodiaku
Słucham
Strona WWW
Adres
Zarejestrowany
Ostatnio zalogowany
21.09.2011
Teraz
offline
Profil oglądano
Ulubiony film
One Piece, Gintama, Princess Tutu, Jyu Oh Sei, Sengoku Basara, Alice In Wonderland
Ulubiony serial
Ulubiony aktor
Ulubiony reżyser
Ulubiony artysta
Słucham
Redballoon, Janne Da Arc, Kita Shuuhei, Atari Kousuke, Radwimps, Angelo
Ulubiony napój
Ulubiony pisarz
Ulubiona książka
Lubię
Koty, Marzyć, śpiewać, Lenić Się, Moją Siostrę, Zan-chan :*, Wyobrażać Sobie, Pisać Różne Teksty (również Hentajce), Zoro'a, Prace Meago ^_^, Zbierać Różne Fajne Rzeczy
Nie lubię
Yaoi, Koloru Różowego, Emo, Szkołę, Barbie, Psów, Yuri, Kiczu, Filmów O Monotonnej Miłości, Amerykę, Amerykanów, J. Angielskiego, Mojej Klasy, Shounen-ai, Shoujo-ai
Zainteresowania
Motto
Po co mi?
O mnie
Arcyupierdliwa, arcywspaniała, arcyśmieszna wariatka i otaku, lat 17, maniaczka "One Piece'a" i "Gintamy". Niejedno w życiu się nauczyła, m.in. to jak nie dać się idiotom z klasy, którzy namawiają Cię, byś skończyła z Japonią.
Obecnie licealistka, która myśli, że nikt nie jest w stanie ją naskoczyć z zaskoczenia. Bo przykro nam - widziała już DOSŁOWNIE wszystko i nic ją nie zaskoczy. A jak już o to pytacie - licealistka, profil dziennikarski.
W przyszłości chce być bliżej literatury (dlatego planuje iść na studia polonistyczne). Marzy jej się warsztat pisarski powieści fantastycznych, ale nie pogardzi też posadą publicysty. Bo jak to zawsze mówi: "Należy się cieszyć tym, co się ma; nie ma co wybrzydzać, bo mogłoby być gorzej".
Uparta do bólu, pomysłowa i bardzo bystra, potrafi dostrzec z daleka, kto zasługuje na miano bishounena a kto nie. Gust ma dziwny. Nie pytajcie, dlaczego.
Jest momentami miła i uczynna, jak będzie jej się chciało, to zrobi Ci szablon na bloga albo inną grafikę.
Jest okazem, który nie zna/nie czyta/nie ogląda "Naruto" i "Bleach'a" zarazem. Ma bardzo dziwny gust, jeśli chodzi o dobór anime czy mang.
Kocha/uwielbia/ubóstwia/postawiła ołtarzyk zespołowi RADWIMPS za genialne piosenki. Redballoon też uwielbia. Totalna wariatka w momencie, gdy do jej ucha wpadnie fajna piosenka z openingu bądź endingu jakiegoś anime.
Nienawidzi, gdy coś nie idzie po jej myśli, ceni sobie spokój, wolność i sprawiedliwość. Wierzy, że miłość to głupota i nie warto w jej wieku biegać za chłopakiem. Co potwierdza fakt, że od urodzenia z nikim nie chodziła, nikomu nie wyznała swej miłości i nie kochała nikogo.
Dużo pisze tekstów. Jeśli chcecie, możecie skierować swoje dupy ku stronce przeznaczonej do wsadzanie teksów przez nią. Link znajdziecie pod avatarem z krzyczącym rudzielcem.
WSZELKIE REKLAMY POTĘPIA - NIE PRÓBUJCIE, BO POTEM BĘDZIECIE PŁAKAĆ.
To tyle o Ray-chan. Idźcie czytać jej notki, inaczej Bozia (tj. Ray-chan) Was ukarze.
Wyglądowi zawdzięczam:
- za grafikę temu/tej panu/pani,
- za wygenerowanie:

Komentarze
Musisz być zalogowany żeby dodawać komentarze
Nijiko
Mnie Haibane zasmuciło.Cóż-ale klimat to ciekawy miało.
http://myanimelist.net/animelist/kiruko---łapaj mojego ^^ na razie nie chciało mi się go uzupełniać O.o[z rok czasu nie edytowany]tak więc nie płacz nade mną że mało xD
Nijiko
Arigatuję.Też sobie nie wyobrażam..."Oderwania się"od tego własnego świata.
Swoją drogą mój gust jest nieco rozbudowany i w głównej mierze zależy od nastroju jaki mam w danej chwili.
Na razie fazuję na Hetalię,Durararę[aż musiałam ściągnąć na komputer ^^"]BlackLagoon...Swoją drogą nie wliczając telewizyjnych serii-jednymi z pierwszych anime które wywarły na mnie mocne wrażenie był Hellsing,i Hiroshima ^^
Kostucha
I bardzo dobrze zrobiłaś. Teraz wygląda porządnie i profesjonalnie, bo co tu dużo mówić - nie każdy u mnie chować pod linkiem kolumny (patrz na mnie). xD
Mogłaś pomiędzy tymi odtworzonymi sytuacjami, napisać coś bardziej wiążącego, co by pogłębiło charaktery postaci. Początek był dobry, ale dla mnie potem potoczyło się wszystko zbyt szybko, ale i tak mi się podobało. Pomysł był dobry i ewentualnie zawsze można dopracować to wszystko.
Myślę, że dziwi zakończenie z tego względu, że czytelnik szuka czegoś wyszukanego i cwanego, co by zaskoczyło.
Miałam na myśli, że tak mnie rozśmieszył w tym pozytywnym sensie.
Hehehe... Rozumiem, ale fajnie wyszło. ;)
Kostucha
Ehhh... ucięło mi komentarz.
Chyba będę musiała przysiąść jeszcze raz do htmla. Trudno.
Słyszałam o Baccano, ale jakoś póki co nie mam ochoty na nie. Może za jakiś czas.
Ja chyba wolę Schizuo. Zajebiście się wśieka. Też bym chciała wyrwać znak drogowy i nawalać innych. ;D
Ale fakt. Izaya ma swój urok. To jak wszystkim steruje i ma ze wszystkiego radochę jest rozbrajające. Albo jak skacze po komórkach i ludziach.
Mi aż tak nie przeszkadzało tempo akcji książki. Nie odczuwałam tego aż tak bardzo. Zresztą od przeczytania książki minęło chyba przynajmniej pół roku, więc aż tak dobrze nie pamiętam. Jednak z pewnością przeczytanie jej zajęło mi chyba zaledwie dwa, trzy dni.
Kostucha
Durarara jest całkiem niezła. Podobała mi się przede wszystkim dlatego, że nie była aż taka sztampowa. Była inna. Jednak i tak najlepsze w anime były dwie postacie (i pewnie reszta tak samo je uwielbia): Izaya i Schizuś. Rozwalają mnie. ;D
Tak, wiem, że z tym okienkiem jest problem. Próbowałam to już wcześniej rozwiązać, siedząc z pół godziny, a może nawet godzinę, kombinując tylko, jak to zrobić z tą czcionką. Jak widać nie poszło mi tak dobrze. Jeśli wiesz, co zrobić,k to napisz. Przydałaby się mi jakaś mała pomoc. ;)
Nie przeczytałam ostatniej części, ale bez żadnych wyrzutów sumienia mogłabym ci polecić tę trylogię. Pierwsze dwa tomy wchłonęłam, więc z trzecią na pewno będzie tak samo, ponieważ jak to w trylogii, najbardziej czeka się na rozwiązania pewnych wątków, które nie dają spokoju.
Nie zawiedziesz się na tej książce. Gwarantuję. ;)
Kostucha
Ale fajny szablon! Co to za gościu? Bo zastanawiam się, czy ta zmianka na początku działu "o mnie", to tyczy się tego, czy gościa w avatarze...
Ale pomijając to - przeczytałam w końcu ostatnią część Ery Pięciorga. ;) I muszę stwierdzić, że ta część wynagradza tamte poprzednie. Bardzo mi się podobało, zwłaszcza postać Nekauna, do której do połowy książki nie miało się pewności, co on myśleć.
Ale i tak najlepsze było, że wszyscy spiskowali, a Dzicy praktycznie o wszystkim wiedzieli. xD
Kostucha
To także oglądałam. Naprawdę było dobre. ;) A Perfect Girl oglądałam już chyba ze dwa razy, próbowałam też czytać mangę, ale było tylko po angielsku, a w dodatku tak skonstruowana, że podzielona na mini przygody, z których nic szczególnego nie wypływało.
Mi jeszcze od Canavan został właśnie ten tom z Ery i nowej trylogii, która także już leży obok mojego łóżka. W ogóle w te wakacje więcej mam odłożonych książek niż dotychczas tkniętych. Jakoś nie mogę siąść wieczorem i zacząć czytać.
Kostucha
Ja nawet nie zdawałam sobie sprawy z istnienia Kłamcy, dopóki nie zobaczyłam na półce w empiku drugiego, wznowionego nakładu.
Jak dla mnie w Erze Pięciorga jest trochę za dużo gadania o niczym niż czegoś bardziej emocjonującego. Nie chodzi mi o to, aby na każdym kroku byłą akcja i akcja, ale właśnie coś bardziej zaskakującego, coś co by utkwiło w pamięci - coś wyjątkowego, a tego nie znajduję w tej trylogii, choć pewnie 3 część będzie najlepsza. Jeszcze zobaczymy. ;)
A czytałaś tej samej autorki prequel do trylogii czarnego maga? Też było niezłe.
Wcale nie poczułam się urażona. ;)
Saori
Nie wiem dlaczego,ale nie mogłam dodać komentarza na twoim blogu.. Spróbuje jutro :)